logo eNewsroom
Jakub Safjański
Dyrektor Departamentu Energii i Gospodarki Obiegu Zamkniętego Konfederacja Lewiatan
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Zielony Ład – polityka musi uwzględniać realia

„Zielony Ład” to niefortunne tłumaczenie angielskiego Green Deal. Lepsze byłoby „zielone porozumienie” lub „zielona umowa” – bo to projekt wypracowany przez Komisję Europejską wraz z państwami członkowskimi. To one ostatecznie zaakceptowały kształt regulacji tego szerokiego pakietu dekarbonizacyjnego, który realizuje ambicje klimatyczne wpisane także w Porozumienie Paryskie. Polska ratyfikowała Porozumienie Paryskie – więc jest zobowiązana zarówno do regulacji ONZ, jak i UE. Zielony Ład ma jednak dodatkowy wymiar – poza redukcją emisji wymusza modernizację gospodarki i zmniejszenie zależności od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych, które bywają niestabilne i kosztowne. Polska startowała z największym w UE udziałem węgla w produkcji energii elektrycznej, ponad 95% w 2009 r. Dziś to około 50–55%. Postęp jest znaczący – ale wciąż duża część drogi jest do pokonania. Dlatego harmonogram wdrażania kolejnych narzędzi – jak ETS‑2 obejmujący ogrzewanie gospodarstw domowych i paliwa transportowe – wymaga ostrożnej oceny: czy państwa i obywatele są gotowi na społeczne i ekonomiczne skutki takich obciążeń.

– Rosnący udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym z czasem obniży koszty energii elektrycznej. To ekonomiczna korzyść transformacji. Niemniej tempo i kształt regulacji muszą uwzględniać realia poszczególnych państw – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Jakub Safjański, dyrektor departamentu energii i gospodarki obiegu zamkniętego Konfederacji Lewiatan. – Transformacja powinna iść w parze z dialogiem z gospodarką. Przedsiębiorcy, którzy realizują te zmiany, widzą ryzyka np. w transporcie – gdzie osiągnięcie wysokiego udziału OZE (elektryfikacja pojazdów) zależy od dostępności kluczowych komponentów i surowców, często importowanych spoza UE. Problemy z dostawami pierwiastków ziem rzadkich czy komponentów do ogniw mogą opóźnić lub uniemożliwić szybką elektryfikację. Dlatego Unia powinna być elastyczna i responsywna – musi rozważać alternatywne ścieżki dekarbonizacji dostosowane do lokalnych uwarunkowań. Ciepłownictwo może być dekarbonizowane przez biomasę, a transport przez biometan – produkowany z odpadów organicznych i pozostałości rolniczych. Pozwala to budować krajowe łańcuchy wartości i ograniczać zależność od importu. Takie rozwiązania warto promować obok elektryfikacji tam, gdzie są realnie wykonalne. Zmiany regulacyjne inicjuje Komisja Europejska – by zmodyfikować przyjęte ścieżki potrzebna jest silna koalicja państw członkowskich, które przekonają Komisję Europejską do rewizji. W tej kwestii kluczowa jest rola rządów, umiejętność budowania koalicji i przedstawiania realistycznych, gospodarczo wykonalnych propozycji. Najlepsza strategia UE to wspieranie celów dekarbonizacyjnych przy równoczesnym dialogu – trzeba wspierać transformację, ale elastycznie dostosowywać harmonogramy i instrumenty do różnych punktów wyjścia państw członkowskich – zaznacza Jakub Safjański.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij