założyciel, prezes zarządu cyber_Folks
Aby ułatwić polskim startupom rozwój w kraju, trzeba przede wszystkim poprawić dostęp do kapitału. Polska ma wiele atutów, które mogą sprzyjać budowaniu innowacyjnych firm. Jednym z nich są dobre warunki pracy, a także relatywnie wysoka jakość codziennego życia. W wielu przypadkach Polska może być atrakcyjniejszym miejscem do życia niż Stany Zjednoczone. Amerykański rynek oferuje ogromne możliwości, ale wiąże się również z dużą presją, wysokim tempem pracy i bardzo wymagającym środowiskiem biznesowym. To tempo jest oczywiście potrzebne, aby szybko się rozwijać i skutecznie konkurować. Jednocześnie może prowadzić do przeciążenia i utrudniać zachowanie równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym. W Polsce można znaleźć zdrowszy kompromis. Tempo pracy jest ambitne i pozwala budować konkurencyjne firmy, ale pozostawia również więcej przestrzeni na spokojne życie. To ważny argument, szczególnie w rywalizacji o utalentowanych specjalistów i założycieli startupów, którzy nie zawsze chcą podporządkować całe życie pracy.
– Największym problemem pozostaje jednak dostęp do finansowania. Wielu polskich przedsiębiorców ma kompetencje, pomysły i zespoły zdolne do tworzenia produktów o międzynarodowym potencjale. Brakuje im jednak kapitału potrzebnego do prowadzenia badań, zatrudniania specjalistów, wejścia na zagraniczne rynki i skalowania działalności. Bez odpowiedniego finansowania nawet najbardziej obiecujący startup może zostać zmuszony do sprzedaży zagranicznemu inwestorowi albo przeniesienia działalności do kraju, w którym łatwiej pozyskać środki na rozwój – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Jakub Dwernicki, założyciel i prezes zarządu cyber_Folks. – Nie oznacza to jednak, że receptą powinno być bezpośrednie zastępowanie rynku przez państwo. Pomysł rozbudowanego, odgórnego systemu wsparcia publicznego często pojawia się w debacie, ale nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. O rozwoju firm powinny decydować przede wszystkim ich produkty, zespoły, klienci i wyniki. Rola państwa powinna polegać raczej na tworzeniu warunków, w których wolny rynek może działać sprawnie. Państwo może stymulować rozwój przedsiębiorczości, ale przede wszystkim nie powinno tworzyć zbędnych barier, komplikować przepisów ani utrudniać prowadzenia działalności. Potrzebne jest również wzmacnianie ekosystemu start-upowego. Młode firmy powinny mieć łatwiejszy dostęp do potencjalnych partnerów biznesowych, inwestorów, uczelni, laboratoriów i doświadczonych mentorów. Istotne może być także wsparcie infrastrukturalne – zaznaczył Jakub Dwernicki