Uniwersytet Warszawski, Instytut Badawczy IDEAS
Sztuczna inteligencja bez wątpienia będzie jednym z głównych motorów rozwoju gospodarczego. Już dziś wyraźnie widzimy, że może znacząco wzmacniać ludzką pracę. Przykładem są tzw. programiści 10x, osoby, które dzięki wykorzystaniu AI są w stanie realizować zadania wielokrotnie szybciej i efektywniej niż wcześniej. Wraz z rozwojem technologii takich przypadków będzie przybywać, a wzrost produktywności obejmie kolejne zawody i sektory gospodarki. Należy zauważyć, że na obecnym etapie sztuczna inteligencja nie prowadzi jeszcze do ogólnego zmniejszenia zapotrzebowania na pracę. W wielu obszarach dzieje się wręcz odwrotnie. Pojawiają się nowe zadania, nowe specjalizacje i nowe możliwości biznesowe. AI zwiększa produktywność, ale jednocześnie tworzy dodatkowy popyt na kompetencje, usługi i rozwiązania, których wcześniej nie było.
– W tym kontekście zasadnicze pytanie dotyczy pozycji Polski i całej Europy. To właśnie tutaj pojawia się problem strategiczny. Europa nie stworzyła dotąd modeli sztucznej inteligencji o globalnym znaczeniu, porównywalnych z najbardziej zaawansowanymi rozwiązaniami rozwijanymi w Stanach Zjednoczonych. Oznacza to, że nie tylko tracimy część przewagi technologicznej, lecz także ryzykujemy, że znaczna część wartości ekonomicznej generowanej przez AI będzie powstawała poza naszym kontynentem – powiedział serwisowi eNewsroom.pl prof. Piotr Sankowski, Uniwersytet Warszawski, Instytut Badawczy IDEAS. – Jeżeli będziemy jedynie użytkownikami modeli opracowanych przez zagraniczne firmy, wpływ sztucznej inteligencji na rozwój polskiej i europejskiej gospodarki może okazać się znacznie mniejszy, niż mógłby być. Największe korzyści nie wynikają bowiem wyłącznie z wykorzystywania gotowych narzędzi, ale także z tworzenia własnej infrastruktury, modeli, ekosystemów badawczych i przedsiębiorstw zdolnych do ich skalowania. Dlatego debata o AI nie powinna ograniczać się do pytania, jak korzystać z technologii stworzonej gdzie indziej. Powinna dotyczyć również tego, czy Polska i Europa mają ambicję oraz warunki, aby współtworzyć przełomowe rozwiązania. Bez własnych kompetencji i modeli będziemy czerpać z rozwoju sztucznej inteligencji tylko część potencjalnych korzyści, pozostając w dużej mierze zależni od decyzji, infrastruktury i interesów podmiotów spoza Europy – podsumował Piotr Sankowski.