logo eNewsroom
Mariusz Zielonka
ekonomista Konfederacji Lewiatan
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

AI zmieni rynek pracy szybciej niż wcześniejsze rewolucje

Sztuczną inteligencję można dziś uznać za jedną z największych rewolucji technologicznych i gospodarczych w historii. W przeciwieństwie do wcześniejszych przełomów, takich jak wynalezienie maszyny parowej, jej wdrażanie nie będzie trwało kilku dekad. Zmiany zachodzą bardzo szybko i w ciągu najbliższych dziesięciu lat mogą znacząco wpłynąć zarówno na rynek pracy, jak i na całą gospodarkę. Czy sztuczna inteligencja odbierze nam pracę? To pytanie zadaje sobie wielu ekonomistów, publicystów i przedstawicieli mediów. Jednocześnie Polska i inne kraje europejskie będą w najbliższych latach mierzyć się z niedoborem pracowników. Sztuczna inteligencja rzeczywiście może doprowadzić do zaniku niektórych zawodów zwłaszcza tych, które powstały stosunkowo niedawno.

– Zmiany dotkną między innymi najprostszych zadań programistycznych, wykonywanych przez tak zwanych „klepaczy kodu”. Sztuczna inteligencja jest już w stanie zautomatyzować część tych czynności. Nie oznacza to jednak, że zniknie całe programowanie. Raczej zmieni się charakter tej pracy, wzrośnie znaczenie projektowania rozwiązań, nadzorowania systemów i twórczego rozwiązywania problemów – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Największą korzyścią z wykorzystania sztucznej inteligencji będzie przyspieszenie pracy i znaczący wzrost produktywności. Przykładem może być radiolog, który dzięki narzędziom AI jest w stanie w ciągu godziny przeanalizować i opisać kilkadziesiąt zdjęć, podczas gdy wcześniej mógł wykonać zaledwie kilka takich ocen. Oczywiście sztuczna inteligencja nie zastępuje jego wiedzy i odpowiedzialności, ale pozwala mu pracować szybciej i skuteczniej. Dlatego sztuczną inteligencję należy traktować na rynku pracy przede wszystkim jako partnera. Z jednej strony może ona uzupełniać niedobory kompetencyjne, z drugiej częściowo łagodzić skutki zmian demograficznych. Dzięki automatyzacji pracownicy będą mogli koncentrować się na zadaniach wymagających doświadczenia, kreatywności, odpowiedzialności i kontaktu z drugim człowiekiem. Jednocześnie konieczne jest ostrożne i odpowiedzialne podejście do rozwoju AI. Regulacje powinny chronić pracowników, konsumentów i bezpieczeństwo gospodarki, ale nie mogą całkowicie blokować innowacji. Unia Europejska próbuje znaleźć równowagę między wspieraniem rozwoju sztucznej inteligencji, a ograniczaniem ryzyka, że jej niekontrolowane zastosowanie stanie się zagrożeniem dla społeczeństw i gospodarek – podkreślił Mariusz Zielonka.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij