logo eNewsroom
Wojciech Jakóbik
Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, prowadzący podcast Energy Drink
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Zielona energia nie wystarczy. Polska nie ucieknie od węgla i gazu przed 2035 rokiem

Transformacja energetyczna jest kluczową częścią odpowiedzi na problemy polskiej energetyki, ale nie rozwiązuje ich w całości. Polska ma po prostu za mało mocy wytwórczych w stosunku do rosnącego zapotrzebowania na prąd. Nowe instalacje wiatrowe i fotowoltaiczne rozwijają się najszybciej i to one w najbliższych latach będą odpowiadać za główny przyrost mocy. Jednak źródła odnawialne są zależne od pogody i wymagają stabilnego zabezpieczenia. Dlatego co najmniej do lat 30. energetyka węglowa w Polsce nie zniknie. Będzie utrzymywana przy życiu dzięki wsparciu finansowemu bezpośrednio z budżetu państwa i rachunków odbiorców.

– Po 2030 roku Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu przewiduje stworzenie nowych mechanizmów, ale oznacza to, że węgiel zostanie z nami jeszcze dłużej. Powód jest prosty, na energetykę jądrową, która mogłaby przejąć rolę stabilnej podstawy systemu, poczekamy do lat 30. – powiedział serwisowi eNewsroom Wojciech Jakóbik, Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, prowadzący podcast Energy Drink. – Drugim filarem przejściowym ma być energetyka gazowa. Bloki gazowe dobrze współpracują z odnawialnymi źródłami, można je szybko uruchamiać i wyłączać w zależności od tego, ile wieje i świeci. Problem w tym, że na świecie obserwujemy boom na tę technologię. Rośnie kolejka po turbiny gazowe, co oznacza ryzyko opóźnień i wzrostu kosztów nowych projektów. W dłuższej perspektywie Polska może znacząco skorzystać na transformacji, zwłaszcza jeśli pojawią się wielkoskalowe magazyny energii. To one zniwelują największą słabość OZE, niestabilność produkcji. W najbliższej dekadzie, wciąż jednak będziemy opierać się na paliwach kopalnych. W tym kontekście zbyt ambitne, zbyt szybkie zaostrzanie polityki klimatycznej i penalizowanie energetyki konwencjonalnej może dramatycznie podbić koszty całej transformacji. W czasie kryzysów gospodarczych i geopolitycznych, gdy akceptacja społeczna dla wysokich rachunków maleje, to ryzykowna strategia. Dlatego państwa takie jak Polska apelują w Brukseli o bardziej ewolucyjne podejście do polityki klimatycznej i znajdują coraz więcej sojuszników – podkreślił Wojciech Jakóbik.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij