logo eNewsroom
Anna Zielińska
Instytut Transportu Samochodowego
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Ograniczenie prędkości to nie sugestia

Wśród niebezpiecznych zachowań na drodze kluczową rolę odgrywa prędkość. To ona, w każdym aspekcie bezpieczeństwa ruchu, jest czynnikiem decydującym. Im szybciej jedziemy, tym mniej mamy czasu na podjęcie właściwej decyzji w nieprzewidzianej sytuacji. Świadomość ryzyka związanego z prędkością jest fundamentem bezpiecznej jazdy. Prędkość wpływa jednak nie tylko bezpośrednio. Pośrednio stoi też za innymi wykroczeniami, jak nieustąpienie pierwszeństwa na skrzyżowaniu czy przejściu dla pieszych. Jadąc zbyt szybko, gorzej obserwujemy otoczenie, możemy nie zauważyć pieszego zbliżającego się do pasów, choć od kilku lat ma on pierwszeństwo nie tylko na przejściu, lecz także wchodząc na nie. Często nie jest to zła wola kierowcy, ale brak szansy na odpowiednią reakcję.

– Klasycznym, skrajnie niebezpiecznym błędem jest wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych. Samochód na prawym pasie zatrzymuje się, by przepuścić pieszego, a kierowca na sąsiednim pasie, nie widząc osoby na przejściu, mija go z nadmierną prędkością. To prosta droga do tragedii – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl Anna Zielińska z Instytutu Transportu Samochodowego. – Nadmierna prędkość oraz lekceważenie pierwszeństwa pojazdów i pieszych są jednymi z głównych przyczyn wypadków. Tymczasem odpowiednio wolna jazda daje realną szansę uniknięcia zderzenia nawet wtedy, gdy inny kierowca wymusi pierwszeństwo. Zwolnienie przed skrzyżowaniem może uratować czyjeś życie. Warto pamiętać, że na drodze są także słabsi, niechronieni uczestnicy ruchu: piesi, rowerzyści, użytkownicy hulajnóg. Często irytują nas ich błędy, ale powinniśmy uruchomić wyobraźnię. Pieszy może być osobą starszą, gorzej widzącą, z problemami z poruszaniem się. Nie jesteśmy na drodze sami. Raz jesteśmy kierowcami, innym razem rowerzystami czy pieszymi. Dlatego zamiast „interpretować” znaki i uznaniowo traktować ograniczenia, stosujmy się do nich. Jeśli będziemy jeździć wolniej, uważniej i z szacunkiem dla innych, liczba wypadków naprawdę może być mniejsza – zauważyła Anna Zielińska.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij