Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, prowadzący podcast Energy Drink
Polska przestaje być wyłącznie odbiorcą energii i surowców. Coraz wyraźniej staje się pośrednikiem, który może zyskać realne znaczenie w całej Europie Środkowo‑Wschodniej. Pierwszy filar tej zmiany to energetyka jądrowa. Polska ma być pierwszym krajem w regionie z amerykańskimi reaktorami wielkoskalowymi. Doświadczenia zdobyte przy budowie pierwszej elektrowni, od inżynierów po firmy podwykonawcze, mogą później zostać wykorzystane na Ukrainie, w Bułgarii czy innych państwach, gdzie Amerykanie planują podobne projekty.
– Rośnie znaczenie małych reaktorów modułowych (SMR). Polska jest dla wielu dostawców idealnym poligonem startowym. Jeśli technologia sprawdzi się u nas, polskie firmy mogą stać się partnerami przy wdrażaniu SMR‑ów w całej Unii. W efekcie nie tylko zwiększymy własną podaż energii, ale możemy też stać się ważnym eksporterem prądu jądrowego. Niemcy, które wyłączyły swoje reaktory, już dziś importują energię atomową z Francji. W przyszłości mogą zyskać „drugie płuco”, import z Polski. Niewykluczone, że część wygaszanego niemieckiego sektora jądrowego znajdzie zatrudnienie właśnie nad Wisłą – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Wojciech Jakóbik, Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, prowadzący podcast Energy Drink. – Drugi filar to gaz. Polska buduje faktyczny hub gazowy regionu. Sprowadzamy LNG ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Kataru, a następnie odsprzedajemy go dalej. Regularnie dostarczamy amerykański gaz skroplony na Ukrainę i do innych sąsiadów. Popyt jest tak duży, że oprócz terminalu w Świnoujściu i pływającego FSRU w Zatoce Gdańskiej mówi się już o kolejnym takim projekcie. Trzeci element to ropa i paliwa. Naftoport w Gdańsku obsługuje nie tylko polskie rafinerie, ale też dostarcza surowiec do zakładów w niemieckim Schwedt i Leunie. Dzięki temu możemy wypierać rosyjskie dostawy z regionu, jednocześnie oferując realną alternatywę opartą na naszej infrastrukturze. Rozwój tych trzech hubów, jądrowego, gazowego i paliwowego, zwiększa wykorzystanie infrastruktury, w którą inwestujemy miliardy. To nie tylko wzmocnienie bezpieczeństwa i pozycji politycznej, ale też szansa na niższe jednostkowe koszty energii i długofalowy impuls rozwojowy dla polskiej gospodarki – zaznaczył Wojciech Jakóbik.