Akademia Leona Koźmińskiego, Uniwersytet Harvarda
Jeżeli przyjmiemy, że to, co obserwujemy dziś w obszarze sztucznej inteligencji, będzie się w najbliższych latach tylko wzmacniać, to z dużą dozą pewności można stwierdzić, że najważniejszymi graczami w tym wyścigu pozostaną Stany Zjednoczone i Chiny. To właśnie te dwa mocarstwa budują dziś przewagę technologiczną, kapitałową i regulacyjną, która decyduje o kształcie globalnego ekosystemu SI. Trudno jednak odpowiedzieć na pytanie, która z tych potęg „wygra”, bo w rzeczywistości nie biorą one udziału w identycznym wyścigu. Amerykanie inwestują przede wszystkim w inny typ sztucznej inteligencji niż Chińczycy. W Stanach Zjednoczonych centrum uwagi stanowią duże modele językowe, tzw. generatywna sztuczna inteligencja oraz systemy agentowe, które potrafią samodzielnie wykonywać złożone zadania, od programowania po analizę danych. To Dolina Krzemowa produkuje rozwiązania, z których korzystają miliony użytkowników na całym świecie. Chiny z kolei coraz wyraźniej budują swoją przewagę w obszarze robotyki, automatyzacji przemysłu i zastosowań infrastrukturalnych. To tam powstają fabryki przyszłości, zrobotyzowane linie produkcyjne i systemy oparte na SI, które zarządzają logistyką, transportem czy energetyką. Można wręcz wyobrazić sobie sytuację, w której Pekin zbliży się do pozycji niemal monopolisty w segmencie robotyki i sprzętu, od którego będzie zależała reszta świata.
– Nie jestem w stanie odpowiedzieć, kto będzie w przyszłości monopolizował całą tę przestrzeń, bo tak naprawdę nie zakładam, że w ogóle powstanie jeden monopol – podkreśla ekspertka. – Raczej spodziewam się świata, w którym takich sił organizujących naszą przestrzeń technologiczną będzie co najmniej kilka – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl profesor Aleksandra Przegalińska z Akademii Leona Koźmińskiego oraz Uniwersytetu Harvarda. – Taki scenariusz oznacza odejście od myślenia w kategoriach jednego hegemonicznego centrum. Zamiast tego czeka nas wielobiegunowa rzeczywistość, w której różne regiony Stany Zjednoczone, Chiny być może także Europa czy Indie będą specjalizować się w odmiennych rodzajach sztucznej inteligencji. To one, poprzez swoje standardy, regulacje i produkty, będą współkształtować cyfrowy porządek świata – powiedziała Aleksandra Przegalińska.