zastępca redaktora naczelnego Defence24
Wojna w Ukrainie trwa. Choć uwagę mediów przykuły ostatnio konflikty na Bliskim Wschodzie, front w Europie Wschodniej nie zniknął, przybrał inną dynamikę, lecz nadal kosztuje życie i zasoby. Wiosenna ofensywa Rosji była kolejnym etapem prób przełamania ukraińskiej obrony. Zima i niskie temperatury wstrzymały szersze działania, utrudniając logistykę, ale wraz z ociepleniem Rosja wznowiła nacisk. Celem Kremla pozostaje realizacja strategicznych zdobyczy terytorialnych, przede wszystkim w Donbasie, a w dalszej perspektywie być może rozszerzenie kontroli nad kolejnymi obszarami Ukrainy. Rosyjskie natarcie postępuje powoli, często kosztem znaczących strat osobowych i sprzętowych. Mimo tego zarówno Rosja, jak i Ukraina wykazują wytrwałość w walce. Ukraińcy bronią się jednak w coraz trudniejszych warunkach.
– Od początku konfliktu w 2022 roku armia Ukrainy uległa osłabieniu, wyczerpanie kadr, stałe straty i ograniczone rezerwy zmniejszają zdolności operacyjne. Kluczowe jest też zmniejszające się wsparcie Zachodu. W początkowym okresie dostawy militarne z amerykańskich zapasów i pomoc finansowa kilkukrotnie wpływały na bieg działań. Obecnie ich skala maleje. Zmęczenie społeczeństw zachodnich, rywalizujące kryzysy i polityczne kalkulacje wpływają na tempo i zakres pomocy – powiedział serwisowi eNewsroom Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego Defence24.pl. – Skutkiem jest ograniczenie zdolności Ukrainy do prowadzenia kontrnatarć i odbudowy pozycji. Rosja, mimo wielkich strat, potrafi prowadzić długotrwałą kampanię, licząc na przewagę zasobową i cierpliwość polityczną. Jeżeli nie wystąpi przełom, znaczna klęska jednej ze stron lub nagłe zwiększenie międzynarodowego wsparcia, scenariusz stopniowego poszerzania rosyjskich zdobyczy pozostaje realny. Nie można zapominać o humanitarnym wymiarze: mieszkańcy stref konfliktu żyją w stałym zagrożeniu, tracą bliskich, domy i środki do życia. Długotrwała wojna osłabia instytucje państwowe, gospodarkę i morale społeczeństwa, wpływając też na bezpieczeństwo Europy i poukładanie systemu sojuszy. Perspektywy są niepewne. Najbardziej pożądane byłoby polityczne zakończenie działań zbrojnych i przywrócenie suwerenności Ukrainy, lecz przy obecnym rozdźwięku interesów międzynarodowych realistyczne jest przygotowanie się na przedłużony konflikt. Dla Ukrainy kluczowe będą nowe źródła wsparcia, reformy mobilizacyjne i efektywne gospodarowanie ograniczonymi zasobami – podsumował Mariusz Marszałkowski.