ekspert ekonomiczny Konfederacja Lewiatan
Obserwując geopolityczne napięcia, można stwierdzić, że historia z Chinami dopiero się zaczyna, może też wprowadzić nowe, napięcia między Chinami, a Stanami Zjednoczonymi. W tym kontekście Europa nie ma innego wyboru, jak tylko śledzić rozwój wydarzeń i mieć nadzieję, że negatywne skutki tego konfliktu będą miały jak najmniejszy wpływ na europejską gospodarkę. Ruchy Chin w zakresie ograniczenia i kontrolowania eksportu metali ziem rzadkich pokazały, że chiński przywódca jest zmęczony nieustanną grą taryfową z Donaldem Trumpem i postanawia zagrać swoją kartę. Wygląda na to, że Chiny przygotowywały się do tego od dłuższego czasu, badając wszystkie łańcuchy dostaw w tej branży. Taki krok niesie ze sobą poważne zagrożenia dla wielu gospodarek, w tym amerykańskiej, potencjalnie hamując ich rozwój.
– Ten ruch ma również obosieczny charakter. Chiny sprzedają wiele surowców, ale ich obecne moce przerobowe nie są na tyle duże, aby zaspokoić własne potrzeby w zakresie metali ziem rzadkich – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan. – Chociaż nie wpłynie to na chińską gospodarkę natychmiast, skutki mogą się ujawnić w przyszłości, a czas jest kluczowy, zanim te środki wejdą w życie. Prezydent Trump wskazuje, że sytuacja ta jest wynikiem nieporozumień i istnieje prawdopodobieństwo, że zasiądzie do stołu z chińskim przywódcą, aby wypracować rozwiązanie, które powstrzyma Chiny przed podjęciem takich kroków. Niemniej jednak, w długim okresie wydaje się, że Chiny mogą w sposób ciągły kierować się w stronę izolacji innych gospodarek poprzez manipulację swoją własną – zaznacza Mariusz Zielonka.