logo eNewsroom
Andrzej Kubisiak
zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Demografia a przyszłość polskiej gospodarki: wyzwania i rozwiązania

Jednym z największych wyzwań dla przyszłego wzrostu i rozwoju polskiej gospodarki jest kwestia demografii – zwłaszcza dostępności rąk do pracy. Od 2013 roku Polska notuje spadki liczby osób w wieku produkcyjnym. Do tej pory udało się częściowo uzupełnić tę lukę przez dwa główne mechanizmy. Pierwszy to wzrost aktywności zawodowej Polaków – szczególnie tych bezrobotnych i biernych zawodowo, którym udało się zwiększyć udział w rynku pracy, pokrywając około połowy braków kadrowych. Drugi to napływ cudzoziemców, którzy od 2014 do 2025 roku masowo zaczęli zasilać polski rynek pracy. Liczba pracujących obcokrajowców w Polsce wzrosła z około 100 tysięcy do ponad 1,2 miliona. To był kluczowy czynnik, który pozwolił Polsce przetrwać pierwszą fazę depopulacji i utrzymać funkcjonowanie gospodarki na dotychczasowym poziomie. Niestety, prognozy demograficzne są alarmujące. Według symulacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, aby w 2035 roku utrzymać obecny poziom zastępowalności pokoleń, konieczne byłoby przyjęcie na rynek pracy ponad 3 milionów nowych migrantów, którzy mieliby opłacać składki ZUS. To oznaczałoby trzykrotny wzrost w porównaniu do ostatnich dziesięciu lat – co wydaje się nierealne i niemożliwe do zrealizowania ze względów społecznych, instytucjonalnych i zasobowych. Nie ma społecznej zgody na tak szybki i masowy napływ cudzoziemców, a Ukraina czy Białoruś same borykają się z własnymi wyzwaniami demograficznymi.

– W związku z tym konieczne jest szersze podejście do problemu. Poza migracją, kluczowa jest jeszcze większa i skuteczniejsza aktywizacja Polaków – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Trzeba postawić na automatyzację, robotyzację i sztuczną inteligencję – aby zwiększać produktywność i ułatwiać pracę w sektorach, gdzie brakuje rąk. Równie ważne jest zaangażowanie ludzi, którzy mają potencjał do aktywizacji – osoby z niepełnosprawnościami, ludzie młodzi, którzy jeszcze nie weszli na rynek pracy, oraz osoby powyżej 50 roku życia – które są bierne zawodowo, mimo że często mogą i chciałyby pracować. Istotne jest powalczenie o tych Polaków, którzy wyemigrowali na zachód Europy. Oferty pracy w Polsce, choć coraz bardziej konkurencyjne – nadal nie dorównują wysokim stawkom lub atrakcyjności geograficznej krajów takich, jak Niemcy czy Skandynawia. Z tego powodu konieczne jest kompleksowe podejście, które obejmie nie tylko pozyskiwanie nowych pracowników z zagranicy – ale także zachęcanie Polaków mieszkających za granicą do powrotu oraz zwiększanie efektywności i atrakcyjności polskiego rynku pracy. Należy też pamiętać, że kraje takie, jak Ukraina czy Białoruś same zmagają się z własnymi wyzwaniami demograficznymi – więc poleganie wyłącznie na tych z „bliskiego otoczenia” nie wystarczy, by zapewnić stabilny rozwój gospodarki w dłuższej perspektywie – podsumowuje Andrzej Kubisiak.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij