ekonomista Konfederacji Lewiatan
Patrząc na rozwój inwestycji w Polsce, widzimy istotny problem zarówno w ich skali, jak i strukturze. Państwo inwestuje dziś więcej niż przedsiębiorstwa, co oznacza odwrócenie trendu obserwowanego w Unii Europejskiej. Model, który dominował w Polsce przez ostatnie dwie dekady, opierał się na przyciąganiu firm niższymi kosztami produkcji, przede wszystkim energii i pracy. Ten model się jednak wyczerpał. O atrakcyjności Polski dla inwestorów powinny dziś decydować przede wszystkim niskie i stabilne koszty energii. Dlatego musimy rozwijać zieloną energetykę, aby uniezależnić się od paliw kopalnych, a jednocześnie ograniczyć zależność cen energii od kosztów ich wytwarzania.
– Tania energia, która obecnie jest jednym z największych obciążeń dla przemysłu, może stać się ważnym czynnikiem przyciągającym inwestycje. Drugim elementem powinno być pozyskiwanie firm, które nie tylko budują zakłady produkcyjne, lecz także tworzą w Polsce centra badań i rozwoju. Jeśli inwestor chce produkować baterie, obok fabryki powinien powstać instytut chemiczny rozwijający nowe technologie. Musimy odejść od modelu, w którym Polska pełni głównie funkcję montowni dla Europy Zachodniej, i postawić na rozwój własnych technologii oraz badań – powiedział serwisowi eNewsroom.pl, Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan. – Taki kierunek może być realizowany między innymi w ramach programów i inwestycji finansowanych z programu SAFE. Chodzi o to, abyśmy nie tylko produkowali określone wyroby, ale również rozwijali związane z nimi technologie w ramach polskiej gospodarki. Obok dostępu do taniej energii niezmiennie ważna pozostaje stabilność i przewidywalność prawa. Nikt nie będzie inwestował w Polsce, jeśli istnieje ryzyko, że biznesplan przygotowany dziś za dwa lata okaże się nieaktualny z powodu częstych zmian przepisów. Niestety, w Polsce nadal nie zawsze przestrzega się odpowiedniego okresu vacatio legis, a prawo bywa uchwalane zbyt szybko i bez wystarczających konsultacji. Ocena polskiego systemu podatkowego zależy oczywiście od tego, kogo zapytamy. Z jednej strony system pozwala na pewną optymalizację, z drugiej Ministerstwo Finansów stara się ją ograniczać i uszczelniać przepisy. Jednocześnie Polska oferuje przedsiębiorcom zachęty podatkowe, będące rozwinięciem rozwiązań znanych wcześniej ze specjalnych stref ekonomicznych. Obecnie preferencje te obowiązują w całym kraju i rzeczywiście wpływają na decyzje inwestorów. Firmy chętniej lokują kapitał tam, gdzie mogą liczyć na ulgi i niższe koszty działalności – podkreślił Mariusz Zielonka.