Dyrektor komunikacji i PR Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności
Polska flota pojazdów elektrycznych liczy dziś około 155 tysięcy sztuk, licząc samochody osobowe, dostawcze, ciężarowe i autobusy. Najbardziej dynamicznie rośnie segment osobowy. W pierwszym półroczu odnotowano wzrost rejestracji o 12% rok do roku. Jednak ostatnie dwa miesiące przyniosły wyraźny spadek nowych rejestracji. Czy to powód do niepokoju?
– Spadek rejestracji to zjawisko typowe po zakończeniu programu dopłat. Podobny scenariusz obserwowaliśmy w Niemczech, gdzie wycofanie dotacji do elektryków wywołało przejściowy spadek sprzedaży. To naturalna reakcja rynku. Część klientów przesunęła zakupy, by zdążyć z dotacją, inni czekają na nowe programy lub spadki cen. W praktyce dotacje „przeciągają" transakcje w czasie, po ich wygaśnięciu następuje korekta, ale długoterminowy trend wzrostowy zwykle się utrzymuje – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Maciej Gis, Dyrektor komunikacji i PR Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności. – Z analiz wynika, że miesięczne straty w rejestracjach powinny się wyrównać w najbliższych kwartałach, a rynek wróci do poziomu sprzed zakończenia programu „Mój elektryk". Kluczowe będzie, czy i kiedy pojawi się kolejna edycja wsparcia. Program „Nasz autobus" formalnie jeszcze się nie zakończył, ale w przypadku samochodów osobowych przyszłość dotacji pozostaje nieznana. Rząd oficjalnie nie ogłosił decyzji o kontynuacji ani nowym schemacie wsparcia – zaznaczył Maciej Gis.