Głowny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej
Nadzieja na szybki koniec wojny w Ukrainie towarzyszy nam od długiego czasu, jednak doświadczenie uczy, że wszelkie spekulacje na temat jej daty mogą okazać się przedwczesne. Czas i warunki zakończenia konfliktu pozostają kwestią trudnych negocjacji i prawdopodobnych rozstrzygnięć na froncie. Niezależnie od przyszłego pokoju, proces odbudowy Ukrainy odbywa się już dziś w dwóch wymiarach. Po pierwsze, przez cztery lata kraj funkcjonuje w warunkach permanentnego naprawiania szkód wojennych. Infrastruktura, w tym energetyczna, jest na bieżąco odnawiana, by zapewnić podstawowe funkcjonowanie państwa i obywateli. Ten stały wysiłek jest ogromny i pozwala Ukrainie przetrwać, choć oczywiście nie jest w stanie całkowicie zrekompensować wszystkich zniszczeń.
– Po nastaniu pokoju, Ukraina stanie przed gigantycznym wyzwaniem kompleksowej odbudowy. Wiele obszarów wymagać będzie nie tylko remontów, ale wręcz budowy od podstaw. Zniszczona infrastruktura będzie musiała zostać doprowadzona do standardów normalnego funkcjonowania. Kluczowe będzie odtworzenie mocy produkcyjnych, wiązać się to będzie z poważnymi decyzjami strategicznymi. Czy odbudowywać przemysł w dotychczasowej formule, czy wykorzystać szansę na modernizację i rozwój nowych sektorów gospodarki, lepiej wpisujących się w europejskie łańcuchy wartości – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Piotr Soroczyński, Główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. – Ogromnym problemem będzie także kwestia mieszkaniowa i demograficzna. Działania wojenne spowodowały masowe przemieszczenia ludności, zarówno poza granice kraju jak i wewnętrznie. Pojawia się pytanie, czy uchodźcy i przesiedleńcy powrócą do swoich dawnych miejsc zamieszkania, czy też polityka gospodarcza Ukrainy będzie stymulować rozwój nowych ośrodków i poszukiwanie nowej substancji mieszkaniowej w innych regionach. Te decyzje, podjęte przez władze w Kijowie, w dużej mierze zadecydują o przyszłym kształcie demograficznym i urbanistycznym kraju. Odbudowa Ukrainy będzie więc procesem nie tylko inżynieryjnym, ale przede wszystkim strategicznym i społecznym - zaznaczył Piotr Soroczyński.